niedziela, 28 marca 2010

Długie spacery

Jak już wcześniej pisałam, trasy na spacery muszą być coraz dłuższe. Teraz z Charlie’m robimy taką „pętlę” dookoła wszystkich domów w okolicy.


Wokół nas wszystko zaczyna kwitnąć i się zielenić, więc nasza okolica wygląda przepięknie. Niestety to na też swoje złe strony- ja jestem alergikiem i przez te wszystkie kwitnące drzewa i pylące trawy wyglądam koszmarnie. Mam nos różowy jak u świnki i cały czas łzawiące oczy. Zapas chusteczek w domu powoli się kończy.

Coraz więcej osób z naszego sąsiedztwa wyciąga rowery i lżejsze ubrania. Chyba ja też będę musiała wsiąść na rower po takiej długiej Zimie.

A i jeszcze jedno, nie mogę się doczekać Wielkanocy!!! Będzie przepysznie!

1 komentarz:

  1. A to ciekawe z tą alergia. Nie zauważyłam u ciebie "czerwonego" nosa. Myślałam, że jak ma sie alergię i jest wiosna to objawy alergii są stałe. A wygląda na to że tylko jak okresowo. Ciekawe! p. Iwona

    OdpowiedzUsuń